Policja zatrzymała 33-letniego mieszkańca Gdańska oraz dwóch innych mężczyzn w sprawie włamań, do których doszło latem i jesienią 2026 r. Do zdarzenia w salonie domu przy ul. Wspólnej doszło 13 września 2026 r. W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono także udział zatrzymanego w napadzie z 13 sierpnia przy ul. Wilgi, w którym skradziono pojazd marki Hyundai.
Jak przebiegały zatrzymania?
13 września przed godziną 5:00 mieszanka mieszkańców zauważyła dwóch intruzów w salonie. Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia po konfrontacji z właścicielką. Funkcjonariusze wykorzystali monitoring i trop psa, a jeszcze tego samego dnia przed godziną 8:00 zatrzymano jednego z podejrzanych. W porzuconym samochodzie znaleziono przedmioty pochodzące z włamania.
Jakie ustalenia postawiono podejrzanym?
W toku czynności ustalono, że w jednym z domów zniknęły gotówka, biżuteria, sprzęt elektroniczny i inne przedmioty o łącznej wartości około 60 000 zł. 33-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów kradzieży z włamaniem oraz jeden zarzut kradzieży. Został przewieziony do zakładu karnego i ma odbyć karę 2 lat pozbawienia wolności. Jego 38-letni wspólnik usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem i jeden zarzut kradzieży. W ostatni piątek aresztowano także drugiego sprawcę włamania przy ul. Wspólnej — 35-letniego mieszkańca Gdańska, któremu przedstawiono zarzut kradzieży z włamaniem oraz zarzut kradzieży alkoholu z lipca 2026 r.
Jakie konsekwencje prawne grożą sprawcom?
Za przestępstwa zarzucane zatrzymanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec tego, że obaj pierwsi zatrzymani działali w warunkach recydywy, sąd może zwiększyć wymiar kary o połowę. Policjanci odzyskali skradziony pojazd, do którego przyczepiono tablice rejestracyjne pochodzące z kradzieży.
Jak reagować po podobnych zdarzeniach?
W przypadku zauważenia osób zachowujących się podejrzanie należy powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc na numer 112. Właściciele pojazdów powinni przechowywać kluczyki w bezpiecznym miejscu i unikać zostawiania wartościowych przedmiotów na widoku. Przy podejrzeniu włamania trzeba zachować ostrożność i nie usuwać śladów, aby nie utrudniać pracy dochodzeniowej.
33-latek odbywa obecnie karę 2 lat pozbawienia wolności.